To nie jest chwilowa moda ani nowy pomysł na biznes. Metoda Helen Doron została opracowana przez ekspertów językoznawstwa ponad 40 lat temu. Niedługo potem powstał dochodowy model biznesowy i marka weszła na rynek polski.
Metoda Helen Doron – sprawdzona i skuteczna
Rośniemy co roku. Nawet pandemia niewiele nam zaszkodziła. W Polsce uczymy dzieci i młodzież języka angielskiego i hiszpańskiego już w 200 szkołach. Dlaczego ciągle otwierają się nowe?
„Pomysł na szkołę języka angielskiego pojawił się z potrzeby stworzenia miejsca, gdzie dzieci uczą się naturalnie i bez stresu” – mówi Ismena Ponińska, właścicielka szkoły Helen Doron w Katowicach Piotrowicach. „Bardzo spodobała mi się metoda oparta na muzyce i zabawie, a przede wszystkim na budowaniu pewności siebie u dzieci już od najmłodszych lat.”
Nieustanne doskonalenie się – to nasz sekret
Na rynku światowym jesteśmy już od ponad 40 lat, a naszą dewizą jest nieustanny rozwój i doskonalenie się. Główne elementy metody Helen Doron pozostają w mocy (pozytywne wzmocnienie, słuchanie w tle, angielski czy hiszpański tylko po angielsku/hiszpańsku). Natomiast całą resztę regularnie dostosowujemy do nowoczesności. Nasi metodycy opracowują nowe kursy, nasi marketingowcy wdrażają skuteczne kampanie promocyjne. Modyfikujemy też szkolenia dla nauczycieli i właścicieli szkół.
Nasi franczyzobiorcy to doceniają. „Co mnie w tej pracy nadal kręci?” – pyta Katarzyna Bobek, właścicielka szkoły Helen Doron w Katowicach Ligocie. „Rozwijamy się, szkolimy, pracujemy na najnowszych materiałach, najnowszymi technikami uczenia, na przykład myślenie krytyczne. I to daje efekty. I to mnie kręci!”
Metoda Helen Doron + serce = spełnienie
Metoda Helen Doron daje oparcie, fundament, pewność, że oferujemy produkt najwyższej jakości. To, co zwykle robi różnicę, to „serce”: zaangażowanie, wytrwałość, troska, niektórzy nawet mówią – „miłość”.
„27 lat temu uczestniczyłam w szkoleniach prowadzonych przez samą Helen Doron i zostałam nauczycielem tej metody. A od 25 lat prowadzę swoją szkołę w Mysłowicach. Moja szkoła, jest jak moje piąte dziecko. To nie tylko biznes, ale również ogromna satysfakcja, radość i szczęście” – opowiada Marzena Gorstka, właścicielka szkoły Helen Doron w Mysłowicach.
Szkoła Helen Doron to już rodzinna tradycja
I tak rodzą się i rozwijają biznesy, które trwają przez kolejne pokolenia.
„Szkołę w Zabrzu otworzyła mama mojego męża 25 lat temu. Teraz ja z sukcesem kontynuuję tę rodzinną tradycję” – przyznaje Martyna Złotorowicz, właścicielka szkoły Helen Doron w Zabrzu. „Franczyza daje mi poczucie bezpieczeństwa oraz dostęp do nowoczesnych materiałów językowych najwyższej jakości.”
Z pokolenia na pokolenie przechodzi też pasja do uczenia angielskiego i hiszpańskiego metodą Helen Doron.
„Angielskiego uczyłam się tutaj od pierwszego roku życia, a teraz sama jestem nauczycielem” – mówi lektorka ze szkoły Helen Doron w Mysłowicach. „Przychodzę do swojej pracy z radością, a moi uczniowie z radości nie chcą wychodzić z zajęć.”
Stań się częścią naszej społeczności
Jeśli jesteś tu – na końcu tego artykułu – to już prawdopodobnie wiesz, czy własna szkoła językowa jest dla Ciebie.
Odpowiedz sobie jeszcze na te 3 pytania:
- Chcę czuć, że moja praca ma znaczenie
- Jestem przedsiębiorcza/y i nie boję się zmian
- Umiem (lub nauczę się) zarządzać: firmą, ludźmi i finansami.
Jeśli odpowiedzi są na TAK – pisz lub dzwoń 😉
